X

Konkursy miodów pitnych: jak działają i co naprawdę znaczy medal

Na etykietach win i whisky medale widuje się od dawna. W świecie miodów pitnych konkursy działają tak samo, tylko mało kto wie, jak wygląda to od środka. A szkoda, bo medal z dobrego konkursu mówi o butelce więcej niż najładniejsza etykieta.

Po co w ogóle konkursy?

Producent degustuje własny miód setki razy i w końcu przestaje go słyszeć. Konkurs to zewnętrzna, bezlitosna weryfikacja: kilkoro doświadczonych sędziów, którzy nie wiedzą, czyj miód mają w kieliszku, ocenia go według tych samych kryteriów co dziesiątki innych próbek. Dla nas to najuczciwsze lustro, jakie istnieje w tej branży.

Jak wygląda ocena

Wszystko odbywa się w ciemno. Próbki dostają numery, sędziowie pracują w panelach i oceniają wygląd, aromat, smak, równowagę oraz finisz. Zanim zacznie się ocenianie, panel kalibruje się na próbkach referencyjnych, żeby wszyscy mówili tym samym językiem. Szczegółowo opisałem to w tekście o degustowaniu jak sędzia.

Najważniejsze konkursy na mapie

  • Mazer Cup International (USA): najstarszy i najbardziej znany międzynarodowy konkurs miodów pitnych na świecie.
  • Mead Madness Cup (Polska): największe wydarzenie miodosytnicze świata. W edycji 2026 w Krakowie oceniano 777 miodów z 35 krajów, a w panelach zasiadało 90 międzynarodowych sędziów, wśród nich nasza rodzinna trójka. Byliśmy, pisaliśmy o tym tutaj.
  • CHIP (Portugalia): najmłodszy z tej listy i bardzo obiecujący. O nim poniżej.

CHIP: międzynarodowy portugalski konkurs miodów pitnych

CHIP, czyli Competição de Hidromel Internacional Portuguesa, odbył się po raz pierwszy w dniach 11-14 czerwca 2026 w Amarante koło Porto. Za organizacją stoją portugalskie miodosytnie Runas Hidromel i Mundo Hidromel. Skala jak na debiut robi wrażenie: 151 zgłoszonych miodów z 14 krajów i 3 kontynentów. Oceniało je 12 sędziów, a że każdy miód trafia do kilku osób w panelu, przez sędziowskie kieliszki przeszło łącznie około 500 próbek. Konkursowi towarzyszyły degustacje, warsztaty i szkolenie sędziowskie. Miałem zaszczyt sędziować w tej pierwszej edycji.

Ocena odbywała się w panelach, w ciemno, według międzynarodowych standardów. Kategorie obejmowały zarówno klasyczne miody tradycyjne, jak i tak zwane Special Meads, czyli miody nieszablonowe: bochety, warianty beczkowane i inne eksperymenty, w których liczy się charakter i czystość wykonania.

Dla nas ta edycja była podwójnie wyjątkowa: nasz Wybornik zdobył 1. miejsce w kategorii M4 Special Meads. Oceniały go niezależne panele, w kategoriach, w których nie sędziowałem.

Co medal znaczy dla Ciebie

Tyle, że butelka przeszła ślepą próbę u ludzi, którzy zawodowo szukają wad. Medal nie gwarantuje, że miód trafi w Twój gust, bo gusta są różne. Gwarantuje za to rzemiosło: czystość, równowagę i brak błędów. Resztę musisz sprawdzić sam, najlepiej z kieliszkiem w ręku.

Koszyk
Przewiń do góry