X

Sędziowałem na CHIP - pierwszych portugalskich mistrzostwach miodów pitnych

Są maile, które czyta się dwa razy, zanim się uwierzy. Zaproszenie do sędziowania CHIP, czyli Competição de Hidromel Internacional Portuguesa, pierwszych portugalskich międzynarodowych mistrzostw miodów pitnych, było jednym z nich. W dniach 11-14 czerwca Amarante pod Porto zamieniło się w stolicę światowego miodu pitnego: producenci, sędziowie i pasjonaci z całej Europy, degustacje, warsztaty, uroczysta gala. Za organizacją stały ekipy Runas Hidromel i Mundo Hidromel. Jak na pierwszą edycję, poprzeczka zawisła bardzo wysoko.

Jak wygląda sędziowanie od kuchni

Konkursowa degustacja nie przypomina wieczoru z przyjaciółmi. Każdy miód oceniasz w ciszy i według struktury: wygląd, aromat, smak, równowaga, finisz. Wszystko na ślepo. Nie wiesz, czy próbka przyjechała od legendy gatunku, czy od debiutanta, i to jest w tym najpiękniejsze. Liczy się tylko to, co w kieliszku.

Najtrudniejsza część? Kalibracja. Zanim padnie pierwsza ocena, sędziowie wspólnie omawiają próbki referencyjne, żeby mówić tym samym językiem. Dyskusje bywają zacięte i właśnie w nich nauczyłem się najwięcej.

Dla porządku: do konkursu zgłosiliśmy też własny miód. Oceniały go oczywiście inne panele sędziowskie, w kategoriach, w których ja nie sędziowałem. O wynikach napiszę osobno, jak emocje opadną.

Czego nauczyła mnie Portugalia

  • Pokory. Świat robi miody pitne inaczej niż my. Lżejsze, często wytrawne, budowane na lokalnych miodach, o których wcześniej tylko czytałem.
  • Precyzji. Kiedy musisz uzasadnić każdy punkt oceny, zaczynasz inaczej smakować także własne miody. Wady, które kiedyś bym przeoczył, dziś widzę od razu.
  • Ludzi. Miodosytnicy to plemię. Wymienialiśmy się doświadczeniami do późnej nocy: o drożdżach, o karmelizacji, o rynku. Wróciłem z notesem pełnym pomysłów i z przyjaźniami, które już owocują wymianami butelek przez pół Europy.

Co z tego masz Ty, nasz klient?

Wszystko. Każda taka podróż podnosi poprzeczkę w naszej piwnicy. Ucho sędziego słyszy więcej i słychać to potem w butelkach, które trafiają do Was. Kilka pomysłów z portugalskich rozmów już testujemy w nastawach na przyszły rok.

Chcesz spróbować miodów, które przeszły przez to sito samokrytyki? Zapraszamy do sklepu. A o tym, jak degustować jak sędzia, napiszę osobny wpis.

Shopping Cart
Scroll to Top