X

Miód pitny latem? Zdecydowanie tak - serwowanie na ciepłe wieczory

Miód pitny ma w Polsce łatkę trunku zimowego. Szkoda, bo lato to dla lżejszych miodów najlepsza pora roku.

Lekko schłodzony, nie zmrożony

Na co dzień miód pitny podajemy w temperaturze pokojowej, ale latem lżejsze trójniaki i czwórniaki lubią lekkie schłodzenie. Chłód dodaje rześkości, a miodowy aromat wciąż się broni. Butelka z lodówki plus kilkanaście minut na stole i mamy ideał.

Trzy letnie scenariusze

  • Taras i zachód słońca: kieliszek schłodzonego No.1 zamiast wieczornego wina. Miód, zioła, lekkość.
  • Grill: Śliwka na dymie obok karkówki czy żeberek. Wędzone nuty miodu łączą się z dymem z rusztu w jedną opowieść (więcej pairingów tutaj).
  • Deska serów w ogrodzie: do tego schłodzony półsłodki trójniak. Goście zawsze pytają, co to jest.

Faworytnik, czyli letni drink prosto z butelki

Nie musimy nawet niczego mieszać, zrobiliśmy to za Was na etapie nastawu. Faworytnik to półsłodki, musujący czwórniak miętowo-limonkowy: miód, limonka, świeża mięta i bąbelki. Mocno schłodzony, w wysokiej szklance z lodem i gałązką mięty, smakuje jak dopracowany letni koktajl, tyle że bez barmana.

A jeśli lubicie eksperymenty: 1 część Faworytnika, 1 część dobrego toniku i dużo lodu daje jeszcze lżejszy long drink na największe upały. Puryści niech wybaczą, na tarasie obowiązuje taryfa ulgowa.

Pszczoły pracują całe lato, my też. W piwnicy dojrzewają już nastawy, które trafią do butelek jesienią. A na razie: zdrowie, na tarasie!

Shopping Cart
Scroll to Top