Kiedy pierwszy raz stajesz przed półką z miodami pitnymi, nazwy brzmią jak zaklęcia: półtorak, dwójniak, trójniak, czwórniak. A kryje się za nimi bardzo prosta zasada, czyli proporcja miodu do wody.
Jedna liczba, cała historia
Tradycyjna polska klasyfikacja mówi, ile części brzeczki (mieszaniny miodu i wody) powstaje z jednej części miodu:
- Półtorak: 1 część miodu i pół części wody. Najgęstszy, najsłodszy, dojrzewa latami. Trzymamy go na wielkie okazje.
- Dwójniak: proporcja 1:1. Wciąż bogaty i słodki, ale łatwiej się z nim zaprzyjaźnić. W tym stylu robimy naszego Wybornika.
- Trójniak: 1 część miodu na 2 części wody. Złoty środek, wyraźnie miodowy, ale lżejszy. Większość naszych miodów to trójniaki, między innymi Śliwka na dymie i No.1.
- Czwórniak: 1:3. Najlżejszy z całej rodziny, bliżej mu do wina niż do likieru.
Im więcej miodu, tym dłużej trzeba czekać
Gęsta, słodka brzeczka to trudne środowisko dla drożdży. Półtoraki dojrzewają nieraz 8 czy 10 lat, dwójniaki kilka lat, trójniaki i czwórniaki są gotowe szybciej. Kupując półtoraka, płacisz przede wszystkim za czas, który butelka przeleżała w piwnicy.
Który styl dla Ciebie?
Zaczynasz przygodę? Weź trójniaka, jest miodowy i nie przytłacza. Lubisz porto, sherry albo likiery? Celuj w dwójniaka lub półtoraka. Wolisz lekkość wina? Czwórniak będzie Twoim przyjacielem.
A jeśli nie chcesz wybierać w ciemno, zajrzyj do sklepu. Każdy miód opisujemy tak, żeby było wiadomo, czego się spodziewać po pierwszym kieliszku.
